Gothic XXII wieku, czyli Seed przechodzi Elex

 

Gdy dowiedziałem się o tym, że powstaje nowa gra twórców Gothica z automatu zacząłem śledzić najnowsze newsy. Na początku byłem sceptycznie nastawiony do pomieszania różnych światów (sci-fi i fantasy), ale miałem wielką nadzieje, że gra okaże się sukcesem. Czy tak się stało? Moim jak i zdaniem pieniędzy, które gra zarobiła – sukces jest 😀

Zacznijmy od najstraszniejszego tematu – drewno, drewno i jeszcze raz drewno. Gracze narzekają na to jakby to było jakoś specjalnie wkurzające. Bugi także nie są takie złe jak to ludzie mówią – nie znalazłem żadnego buga, który uniemożliwiałby mi ukończenie gry, a nawet jakiegoś questa! Jestem też w grupie na facebooku dotyczącej Elexa i widzę, że większość problemów z grą można naprawić po przez pójście spać – z każdym problemem wystarczy się przespać 😀  Do animacji jak i walki można przyzwyczaić się w jakieś 30-60 minut – tak samo było w Gothicu. Czy to oznacza, że Piranie nie uczą się na błędach? Może i tak, może i nie, nie mnie to oceniać, ale jeśli da się do tego przyzwyczaić to co to za problem? Inaczej sprawa wygląda z poziomem trudności, bo to jakie są na ten temat opinie niektórych „graczy” jest po prostu śmieszne – „za trudne, nie da się grać, bo wszystko cię zabija. Trzeba uciekać” no prosze was – to właśnie było piękne w Gothicach – trudny początek. W Elexie po prostu zostało to jeszcze bardziej utrudnione, ale to jest jak najbardziej na +. Inaczej niestety sprawa wygląda z balansowaniem expa, które jest po prostu tragiczne. 5 punktów doświadczenia za zabicie stworka, który na początku gry może nas zabić dwoma hitami, a 10 punktów za robota, który nas nawet nie atakuje i nie ma jak!

Historia opowiedziana w grze nie jest najgorsza, ale nie jest też najlepsza – do Gothica może startować. Pomieszanie technik życia w różnych frakcjach jest bardzo dobrze wyjaśnione, przez co nie mamy żadnego niedowalenia w mózgu dlaczego Berserkowie walczą mieczem gdy mogą mieć świetną broń napędzaną elexem. Jax (główny bohater) z początku nie wydawał mi się najlepszym pomysłem, ale szybko go polubiłem. Postać na pewno jest ciekawsza od Beziego, bo o wiele więcej o niej wiemy, ale czy tak samo zabawna? Niestety, Jax nie miał takiej ciętej riposty jaką to miał Bezimienny. Na szczęście są za to inne charakterystyczne postacie np. Zołza i Szczur. Niestety nie jest ich wiele :<

W grze mamy też zaimplementowany system towarzyszy, który był wyśmienitym pomysłem – przez całą grę chodziłem z jakimś swoim kolegą.
Dzięki towarzyszom można nieźle poexpić, bo gdy my nie możemy to raczej może nasz pomocnik! Co ciekawe – postać nie tylko za nami chodzi – czasami podczas gdy z kimś rozmawiamy nasz towarzysz może się odezwać i coś powiedzieć + w zależności od tego z kim chodzimy odpowiedź będzie inna.

Każdy raczej pamięta mistrzowski soundtrack z Gothic 3. Tak więc czy ten z Elexa także jest świetny? No mi się podobał, tak czytam opinie o soundtracku i widzę, że nie tylko mi! Melodie mają świetny klimat! Tak więc soundtrack jak najbardziej na wielki pluusik.
Polski dubbing też jest dobry, lepszy od Gothica, ale raczej nie świetny.
Jako, że mapa jest bardzo duża (większa od tej z G3) to obowiązkowo trzeba było dodać teleporty. Działają one w następujący sposób:
Znajdujemy na mapie teleport, wchodzimy w niego, dzięki czemu się odblokowywuje – od teraz możemy w każdym miejscu na mapie teleportować się do tego miejsca. Szkoda, że twórcy nie postanowili zrobić czegoś takiego, że najpierw trzeba podejść do takiego teleportu, tak jak to było w Wieśku z znakami o ile dobrze pamiętam, ale na szczęście to w niczym nie przeszkadza. Tak czy siak – mogło to zostać zrobione lepiej.
Gra zrobiła jedną bardzo złą rzecz – na początku gry bohater gada sam do siebie, ani nie brzmi to dobrze, ani nie jest to normalne + gadanie wygląda jakby scenariusz pisało dziecko. Nowych graczy to automatycznie może odstraszyć od gry – sam złapałem się za głowe gdy to usłyszałem i już myślałem, że przez całą grę to będzie tak wyglądać – na szczęście tak nie jest :>
Przed zagraniem nie wyobrażałem sobie Elexa bez systemu życia npc, który w Gothicu był świetny – w nocy ludzie spali, wieczorem siedzieli przy ognisku, a w trakcie dnia pełnili swoje obowiązki – w Elexie ten system także jest! Bardzo podobało mi się to w mieście Berserków gdy w dzień w niektórych domach można było zauważyć śpiących „Nocnych strażników” a w nocy się budzili, a do spania kładli się poprzedni strażnicy.
Jeszcze inną rzeczą, która mi się spodobała z tego systemu to odchodzenie czasami niektórych postaci gdzieś w kąt by mogli się wyszczać.
Nie zabrakło także różnych nawiązań do Gothica, przykładowo na samym początku zostajemy zrzuceni z klifu w ramach kary, podobnie było w Gothicu. Jednak jedno nawiązanie szczególnie mi się spodobało, gdy w mieście pod kopułą próbujemy wejść do górnej części miasta zatrzymuje nas strażnik, a Jax mówi coś w stylu „Niech zgadnę – pewnie nie będziesz mnie chciał wpuścić do górnego miasta?”, niby nic, a cieszy 😀
Optymalizacja także stoi na przyzwoitym poziomie – na swoim komputerze, który nawet nie spełnia minimalnych wymagań mogłem grać luzem na 30 fps, co jak na tak świetną grę można przeboleć.
Po za tym gra niesamowicie wciąga na dłuuuugie godziny. Jest to pierwsza gra, w którą mogłem grać 6h bez żadnej przerwy!
Grafika niestety jednak stoi na niskim poziomie, ale mi to nie przeszkadzało, tym bardziej że grałem na ustawieniach low 😀

Podsumowując – gra przez wielu hejtowana, przez innych nazywana świetną grą, a inni mówią, że najlepsza gra od czasów drugiego Gothica (lepsza niż trójka!), jak ja sądze? Gra jest wyśmienita i mimo słabych animacji czy drewnianej walki, mogę nazwać ją moją ulubioną grą, bo dla mnie nie liczy się to jak gra wygląda, tylko to jak się w nią gra – a gra się wyśmienicie. Moja ocena? 10/10 było by trochę niesprawiedliwe, więc proszę bardzo dla Elexa 9/10

 

Odpowiedź